23
Jul

XVIII




Dzieci z Isfahanu

 

 

 

 

  (…) Na 1778. kilometrze od Moskwy, w pobliżu Pierwouralska, niedaleko od linii kolejowej, którą przejeżdża ekspres transsyberyjski z Moskwy do Władywostoku, we wsi Riszory, na niewielkim wzgórku wznosi się kamienny obelisk z dwoma drogowskazami. Jeden z nich z napisem „Europa”zwrócony jest na zachód, drugi z napisem „Azja” wskazuje wschód. Tutaj, według miejscowej legendy, miał odpoczywać siedemnastoletni carewicz Aleksander, późniejszy car Aleksander II, zmarły w wieku sześćdziesięciu trzech lat wskutek zamachu bombowego dokonanego przez Polaka Ignacego Hryniewieckiego, członka Narodnej Woli.


 Sochaczewski 

Pożegnanie Europy Aleksander Sochaczewski ( właściwie Sonder Lejb ) 1894 r.


  Obok tego obelisku, uwiecznionego na obrazie Aleksandra Sochaczewskiego, przez ponad 100 lat wiódł szlak polskich zesłańców syberyjskich, którzy szli, wlokąc za sobą kilku pudowe kajdany, bądź gnietli się w ciasnych kibitkach. Podążali tym szlakiem konfederaci barscy, żołnierze kościuszkowscy i napoleońscy, insurgenci listopadowi i uczestnicy antyrosyjskich spisków niepodległościowych(...) Andrzej Kempa '' Książka polska na Syberii''

 

Grottger


Pochód na Sybir Artur Grottger 1867 r.

 

  Szlakiem syberyjskim szli zesłani za rok 1831: Józef Wierciński z Łazuczynka na Wołyniu i chorąży Wierciński z Podola. Drogę tą opisał w ''Pamiętnikach'' powstaniec styczniowy Henryk Wiercieński z Nałęczowa. Nocą z 16 na 17 września 1939 roku vicekomisarz Potiomkin wręczył ambasadorowi Grzybowskiemu notę stwierdzającą upadek państwa polskiego. W ślad za nią granice Polski przekroczyła Armia Czerwona. Historia lubi się powtarzać.  Po 17 września drogę na wschód  ''poznali'' Mieczysław i Ignacy Wiercińscy z Jurgowa oraz rodzina Wiercińskich  z Ciechanowca na Podlasiu. Są to osoby, o których dowiedziałem się z dokumentów, publikacji i korespondencji prywatnej. Sądzę, że na zesłaniu znalazło się wielu anonimowych Wiercińskich vel Wiercieńskich. Ilu z nich nigdy nie wróciło? Najtragiczniejsze wydają się losy polskich dzieci z Podlasia, Wileńszczyzny, Podola, Wołynia i wszystkich miejsc gdzie sięgała władza Stalina. Pośród tysięcy innych, drogę w głąb azjatyckiej części Rosji w bydlęcych wagonach  musieli pokonać mali Wiercińscy.

(...)Dziecko bratowej nie było myte przez 5 tygodni. Tu dopiero córka jej została umyta. Cała była w strupach. Bratowa nabrała wody z rzeki w miednicę, nagrzała ją na słońcu, a następnie wykąpała w niej córkę. Strupy zeszły, a dziecko jak usnęło po kąpieli, to spało przez dwie doby(...)

Tak syberyjską podróż maleńkiej bratanicy opisał Wincenty Wierciński.

(...)W zbiorku wierszy “Na wędrownym szlaku”, wydanym w roku 1943 w Teheranie przez polską gazetę “Polak w Iranie”, jest utwór “Polskie dzieci w ZSSR”. Oddaje on może zbyt patetycznie, ale prawdziwie ówczesne tęsknoty:

“Znad książek i szkolnych pulpitów, ze Lwowa, Krakowa, Warszawy oderwał nas cień messerschmitów od zabaw i boisk sportowych. Nielitościwa dłoń wojny rzuciła nas po świecie (…). Chcemy, by nasi ojcowie, walczący w polskich szeregach, mogli nas z dumą uścisnąć jak swoich młodszych kolegów. I chcemy wrócić do domu, do naszej Polski miłej”.

  Niestety, do Polski miłej wróciło po wojnie niewiele dzieci z sybirskiego szlaku, których z sowieckiej niewoli wydostał generał Władysław Anders, a które potem rozpierzchły się na cały świat niczym zagubione pisklęta – do Iranu (Ahwaz, Isfahan – “miasteczko polskich dzieci”, Pahlevi, Teheran), do południowej Afryki (Abercorn, Bwana Mkubwa, Fort Jameson, Livingstone, Lusaka, Marandellas, Oudtshoorn, Rusape), Afryki Wschodniej (Ifunda, Kidugala, Koja, Kondoa, Masindi, Tengeru, Rongai), Indii (Balachadi, Bandra, Karachi, Valivade), Meksyku (Santa Rosa) i Nowej Zelandii (Pahiatua). Zastanawia ogromna wśród nich liczba sierot(...) Jest taki film dokumentalny, zrealizowany w roku 1943 w Drugim Korpusie Polskim generała Andersa, wyreżyserowany i zmontowany przez Michała Waszyńskiego(...)

  W filmie “Dzieci”, dokumencie fabularyzowanym, pokazał polskich kadetów, 12- 15-letnich chłopców uratowanych ze Związku Sowieckiego, w większości sierot lub półsierot. Narratorem jest chłopczyk ze Lwowa dumny z tego, że podczas jego warty generał odwiedził obóz, że mógł mu się zameldować i powiedzieć o swojej mamie… Narracja ma formę listu do mamy, która się później ewakuowała i jest jeszcze w Iranie. W filmie pokazano młodość, radość i energię tych niedawnych cieni ludzkich. Jest też ściskająca za serce krótka przemowa kochanego przez chłopców generała. Władysław Anders mówi:

Pamiętajcie, chłopcy, że jesteście przyszłością Narodu Polskiego. Warszawa, Wilno, Lwów, Kraków i Poznań patrzą na Was, tęsknią i czekają, jak każde małe miasteczko i wieś polska. Każdy z Was ma w sobie kawałek godności i honoru Polaka. I da Bóg, że jak najprędzej wrócimy do kraju. Polska się na Was nie zawiedzie.”

Piotr Szubarczyk ''Dzieci polskie na wojennej tułaczce'' Nasz Dziennik ( fragmenty )



 
Ani dla generała Andersa, ani dla tych chłopców nie było po wojnie miejsca w sowieckiej Polsce. Nikomu nie był potrzebny ich zapał, energia i czyste polskie serca, hartowane w sowieckiej otchłani. Byli dla władzy “ludowej” niebezpieczni, bo za dużo w życiu widzieli i dane im było porównać sowiecki raj z wolnym światem. Więc niewielu wracało, a niektórzy tułają się po świecie do dziś, bo ani Anglia, ani Nowa Zelandia nigdy nie były ich domem. Piotr Szubarczyk – ''Dzieci polskie na wojennej tułaczce'' Nasz Dziennik ( fragmenty ) 

Na stronie Centrum Edukacji Obywatelskiej znalazłem materiał filmowy z czasów pobytu dzieci w Isfahanie.

Historia Dzieci Polskich w Isfahanie - Iranie 1942-1944 from Webmaster CEO on Vimeo.

(...)Pierwszym przystankiem dla uchodźców ewakuowanych z armią Andersa byl Iran, gdzie zostali zakwaterowani tymczasowo w dużych obozach przejściowych, umiejscowionych początkowo w Pahlewi i Mashhadzie, później w Teheranie i Ahvazie. Podczas, kiedy wojsko gen. Andersa zostało następnie przeniesione do Palestyny, a stamtąd do Iraku, ludność cywilna pozostała w Iranie. Dla zakwaterowania uchodźców zostaje utworzony stały, wciąż rozrastający się obóz w Isfahanie. Ponieważ w jego obrębie było kilka podobozów przeznaczonych dla tysięcy osieroconych polskich dzieci, Isfahan był znany jako "Miasto Polskich Dzieci"

  Ich pobyt w Iranie nie potrwał jednak długo z powodu wrogiego nastawienia wojsk sowieckich okupujących Północny Iran, a także zagrożenia ze strony armii niemieckich, które już osiągnęły Kaukaz. Ostatecznie, uchodźcy zostali przeniesieni z Iranu do innych krajów, takich jak Liban, Palestyna, Indie, Uganda, Kenia, Tanganika, Polnocna i Poludniowa Rodezja, Poludniowa Afryka, Meksyk i Nowa Zelandia(...)

Electronic Muzeum Tadeusz M Piotrowski ( fragmenty ) 

Na jednym z irańskich portali internetowych znajduje się galeria zdjęć z tamtych lat.

http://www.iranian.com/Pictory/2004/August/pol1.html


Na liście dzieci i młodzieży z kresów Polski deportowanych do ZSRR po czym do Tangeru-Tanganika-Afryka znajdują się

Wierciński Teodor 

Wiercińska Maria 

Wierciński Jan 

Wierciński Tadeusz

Spis uchodźców polskich przebywających na terenach Afryki Wschodniej i Rodezji

Wiercińska Alfreda 24 1 1930 Rusape Rodezja (dzisiaj Zimbabwe )
Wiercińska Rozalia 28-7-1908 Rusape  Rodezja
Wierciński Edward 25-5-1928 Rusape Rodezja
Wierciński Ierzy 22-7-1935 Rusape Rodezja
Wierciński Józef  1922  Meksyk
Wierciński Teodor 1911 Makindu Kenia

 

źródło:http://www.ska.pl/biorytm/wynaradawianie.htm

 


Z  osób wmienionych na tej liście znany jest los Józefa Wiercińskiego. Urodził się na Wileńszczyźnie. W Meksyku poznaje zesłaną na Syberię z regionu białostockiego dziewczynę i wkrótce się pobierają. Niestety, po syberyjskich przejściach umiera. (Kolonia Santa Rosa 1948 rok.) Pozostało potomstwo. 

źródło: korespondencja prywatna